All posts tagged with ostatni ludzie

„Ostatni ludzie” na głos w Radiu Kraków 

To babcia nie chciała już czekać, kiedy wreszcie zacznę mówić R, i pokazała mi tę sztuczkę z językiem obijającym się o górną wargę, dzięki czemu wyglądałem jak początkująca jaszczurka. Jęzor nauczyłem się chować, ale porządnie wymawiać R już nie.

O czym opowiadam, bo od poniedziałku (11.10) do piątku na antenie Radia Kraków, o 11:45 i (powtórka) 22:50, będę czytał kawałki „Ostatnich ludzi”.

To Katarzyna Fortuna wpadła na ten pomysł, wszystko zorganizowała Barbara Gawryluk, a całość fachowo wyprodukowali, maskując moje potknięcia i drżenia, Ewa Ziembla i Wojciech Gruszka, którym bardzo dziękuję za cierpliwość.

Do usłyszenia!

„Ostatni ludzie” w „wyborze krytyków” Empiku 

Tymczasem zaszła taka okoliczność, że „Ostatni ludzie” trafili do wrześniowego „wyboru krytyków” Empiku, obok „Sezonu na truskawki” Marty Dzido i „Ideota” Kaspra Bajona. Czy to przypadek, że i w pierwszej, i w ostatniej z tych książek niemałą rolę odgrywa Mary Shelley? Nie sądzę. W każdym razie z tej okazji pojawiłem się na zdalnym spotkaniu Empiku. Ale najlepsze z tego wszystkiego, że przy okazji Paulina Małochleb napisała recenzję rzetelną („Już sam tytuł zawiera metaforę, a właściwie kryptocytat i synekdochę”) a przenikliwą („chodzi [tu] nie o apokalipsę, lecz o metaforę”).

„Ostatni ludzie” w audycji Katarzyny Fortuny 

Z kolei w Radio Kraków słynna krakowska redaktorka Katarzyna Fortuna wyciągnęła ze mnie, czemu w książce nie ma ani słowa o wiadomym wierszu Miłosza oraz co fajnego można robić z kulturą, kiedy się już zapomni o nudnych podziałach na wysokie i niskie. Do tego czytam kawałek o natalizmie i antynatalizmie. (Tego czytania będzie więcej, dam znać, ale na razie wyptrzykałem się z materiałów, słowo).


„Ostatni ludzie” w audycji Małgorzaty Bugaj 

Powkładałem do „Ostatnich ludzi” trochę aluzji i wewnętrznych rymów tak mikroskopijnych, że musiałem sobie porobić notatki, co jest gdzie, bo inaczej sam bym zapomniał (skąd ten liczebnik na początku siódmego akapitu wstępu?), to i nie liczyłem specjalnie, że ktoś je w ogóle zauważy, a potem poszedłem do audycji Małgosi Bugaj, a ona przejrzała wszystko na wylot. Pogadaliśmy też o tym, jak się pisze książkę, kiedy przez lata pisało się o książkach innych (spoiler: przerażająco), i – to w sumie najważniejsze – jak bardzo osobiste mogą być te całe apokaliptyczne historyjki.

„Ostatni ludzie” w „Tygodniku Powszechnym” 

Jak sobie powiększycie, to się dowiecie, kto napisał ten esej wokół „Ostatnich ludzi” na pięć stron w nowym Tygodniku Powszechnym. I z czyich książek dowiedziałem się, jak w ogóle można dzisiaj robić eseistykę. I jak się utopić wśród lektur i obrazów, a potem wychynąć na powierzchnię. Szaleństwo.

Apokalipsa ma w tej chwili swoje świetne dni i natchnienia, a utopie, które sama zawsze wytwarzała jako nowy początek po katastrofie, przekabaciła raczej na dystopie. Opowiada o tym zajmująco i ze swadą, opierając się na solidnym przygotowaniu merytorycznym, Maciej Jakubowiak w wydanej właśnie książce „Ostatni ludzie. Wymyślanie końca świata”. Zbiera w niej obok starszych najnowsze oznaki apokaliptycznego i katastroficznego wzmożenia, które, owszem, zdarzało się regularnie w dawnych wiekach, lecz dzisiaj ponownie osiąga falę kulminacyjną.

„Ostatni ludzie” w „Odlocie” 

Tymczasem w cyfrowym Newsweek Polska, a ściślej w magazynie kulturalnym Odlot, nasza - z Karoliną Rychter - rozmowa o tym, czy jest już po końcu świata, dlaczego apokalipsa jest niezłym kluczem do kultury współczesnej i jak się zostaje postacią fikcyjną, kiedy czas wypada z ram. (Za paywallem, ale jest darmowy okres próbny).

View all of the posts in the archive, browse the tags, or subscribe to the feed for All Posts. You can also subscribe to a feed of just the posts tagged with ostatni-ludzie.