All posts tagged with nagrody literackie

Nagroda Literacka m.st. Warszawy przyznana

No i przyznaliśmy. Nagroda Literacką miasta stołecznego Warszawy za rok 2020:

Proza: Zyta Rudzka za powieść „Tkanki miękkie”.

Poezja: Radosław Jurczak za „Zakłady holenderskie”

Książka warszawska: Grzegorz Piątek za „Najlepsze miasto świata”

Książka ilustrowana dla dzieci: Aleksandra i Daniel Mizielińscy za „Którędy do Yellowstone?”

Warszawska twórczyni: Joanna Rudniańska.

A laudacja prozatorska, którą popełniliśmy z Elizą Kącką, leciała tak:

Język, a w szczególności język polski, to podejrzana maszyneria – przekonują o tym trzy autorki nominowane w kategorii proza do Nagrody Literackiej miasta stołecznego Warszawy. Językowi nie można beztrosko zaufać. Żeby zadziałał tak, jak byśmy chcieli, trzeba dokonać dokładnego przeglądu, wyjąć każdą z części, oszlifować, naoliwić i odłożyć na miejsce. A po wszystkim najlepiej całą konstrukcję po prostu zdemontować.

„Bukiety wiejskie, jak wiadomo, wiązane były wzwyż i stromo” – pisał Tuwim. „Pod słońcem” Julii Fiedorczuk – ten bukiet nadzwyczaj hojny w kształty i barwy, spleciony na sposób wiejski z ludzkich losów – nie zawiera ani jednego kwiatu czy zioła, którego byśmy nie wąchali, nie podziwiali, nie zasuszali w tomiku wierszy. Ale ich ilość i kunszt wiązania oszałamiają.

„Bestiariusz nowohucki” Elżbiety Łapczyńskiej to proza demoniczna, maniakalna i manichejska, mająca za obiekt eksperyment technologii metalurgicznej i społecznej, oba w toksycznej wersji sowieckiej. Szatańska huta, dysząca w rytm upiornych spustów surówki, i czarne błoto, zmarnowany czarnoziem wsi nie przypadkiem Mogiła, oblepiają i przekształcają na swe podobieństwo ciała i dusze. Z tego wsadu wytopiła się książka, która długo nie ostygnie.

W „Tkankach miękkich” Zyta Rudzka tworzy fikcję i zarazem ją podważa, opowiadając historię tak, by sama opowiadała, jak się opowiada. Oto powieść, która celebruje nieskończone możliwości kreacyjne prozy, kreśląc przy tym ich ograniczenia. Tworząc świat równie męczący i absurdalny jak nasz, autorka odkrywa dla literatury polskiej nowy styl narracji. Jest to klasyczna w kulturze angielskiej nieznośna, niedoprowadzająca nigdzie anegdota, zatrącająca o wszystko i nic, przejaw złośliwości wobec samej instytucji literatury. Nosi nazwę “opowieść o kudłatym psie”, shaggy dog story, i reprezentuje humor samolikwidacyjny. Zyta Rudzka ofiarowała nam taką właśnie shaggy dog story, od razu nieporównaną.

View all of the posts in the archive, browse the tags, or subscribe to the feed for All Posts. You can also subscribe to a feed of just the posts tagged with nagrody-literackie.