All posts tagged with kultura polska

Hourras et désarrois

Z francuskim to jest raczej trudna relacja, bo uwielbiam, podziwiam, jak ktoś mówi po francusku, to od razu wydaje mi się lepszym człowiekiem, ale choć uczyłem się łącznie chyba z dekadę, to specjalnie się nie nauczyłem i na wyższy stopień człowieczeństwa nie ma już co liczyć. Ale nadzieja, jak wiadomo, to uparte bydlę, i takie radości czasem się zdarzają, jak książka “Hourras et désarrois. Scènes d’une guerre culturelle en Pologne”, zbiór esejów pod redakcją Agnieszki Żuk, który ukazał się właśnie we Francji nakładem Noir sur Blanc i w którym to zbiorze raport z wojenki polsko-polskiej zdaje znakomite grono komentatorek i komentarów, sami zobaczcie (a daję tylko próbkę): Kaja Puto, Dariusz Kosiński, Przemysław Czapliński, Iwona Kurz, Mikołaj Grynberg, Agnieszka Graff, Karol Sienkiewicz, Stach Szabłowski, Aleksandra Małecka, Olga Drenda, Piotr Marecki, Jan Sowa. W takim towarzystwie, że spąsowieć można, i w tekściku, który w spisie treści wygląda na finałowy, próbuję się z paroma stereotypami, obrazami i historyjkami, które coś o Polsce mówią, choć raczej Polskę wymyślają, tyle że na sposób polski, no, liczne warstwy i zapętlenia, w przekładzie Katii Vandenborre, która na chwilę i złudnie, ale jednak uczyniła mnie lepszym człowiekiem, a jednocześnie wprowadziła do francuszczyzny rzeczownik pospolity „janusz”, początek leci tak: „Janusz a la cinquantaine. Il a une moustache, des joues vermeilles et un gros ventre”. A końcówka, tak jak ją pisałem, po prostu, po polsku, ale z serca, tak:„W dniach, w których powstawał ten tekst, moja żona ani razu nie wspomniała o Polsce. Pogoda była zmienna, raz lepsza, raz gorsza. Nie słyszałem, żeby na osiedlu ktoś narzekał na kolej czy urzędników. Spotkałem jednego mężczyznę, który wyglądał jak Janusz – miał wąsy, brzuch i nawet koszulę w kratę – ale był ujmująco uprzejmy i wnuczce, którą trzymał za rękę, tłumaczył, że psy szczekają, kiedy się boją”.

„Punkty zwrotne”

Dzisiaj premiera albumu „Punkty zwrotne” wydawnictwa Osnova, czyli dopiero co powstałej książkowej odnogi polskiego „Vogue”, w którym to albumie usiłuję zdać sprawę z tego, że „generalnie była to dziewczyna miła, uczuciowa, choć na wskroś na wylot chyba pierdolnięta”, a potem okazało się, że Dorota Masłowska trochę grzebie w nosie, co widać na załączonym obrazku. W książce ponadto Andrzej Franaszek pisze o Miłoszu (krótko, choć coś mi się zdaje, że niepotrzebnie tak się przejmowałem limitem znaków), Anda Rottenberg o Magdalenie Abakanowicz, Krzysztof Varga o Pawle Pawlikowskim, Anna Bikont o Jacku Kuroniu, Witold Mrozek o Krzysztofie Warlikowskim, więc sami widzicie, że nie mogę się nie pochwalić, bo towarzystwo raczej zacne. Wersje angielskie zapewnia Arthur Barys. Dzięki dla Agnieszki Wolak i naczelnej Osnovy Izy Bartosz za zaproszenie.

View all of the posts in the archive, browse the tags, or subscribe to the feed for All Posts. You can also subscribe to a feed of just the posts tagged with kultura-polska.