All posts tagged with krytyka literacka

Na skraju wytrzymałości 

Kryminał przyjmie wszystko. Pewnie dlatego tak często jest wykorzystywany do przemycania innych towarów. Matti Rönkä splata wątki, myli tropy, stopniuje napięcie, ale bardziej interesuje go społeczne i polityczne tło sensacyjnych wydarzeń. Tylko jak długo kryminalne intrygi wytrzymają jeszcze jako przykrywka dla tego, co nie służy czytelniczej rozrywce?

– recenzja książki Mattiego Rönki „Mężczyzna o twarzy mordercy” (przeł. Sebastian Musielak, Czarne 2011).

Niebezpieczne lektury 

Zebranie w jednym tomie tekstów poświęconych autorowi „Zamku” i pisanych na przestrzeni całego XX wieku pozwala dostrzec skomplikowane zależności, w jakie wchodzą one ze sobą, bądź to rozwijając, bądź krytykując poprzednie ustalenia. „Nienasycenie”, oprócz tego, że daje wgląd w kręte drogi recepcji tekstów Kafki, stanowi też przekrój myśli filozoficznej ubiegłego stulecia. Znajdują się tu teksty Waltera Benjamina, Theodora Adorno, Wolfganga Hamachera, Maurice’a Blanchota, Gillesa Deleuze’a i Féliksa Guattariego, Jacques’a Derridy, Harolda Blooma i Giorgio Agambena. Lektura antologii jest doskonałą okazją do prześledzenia różnych stylów pisania filozoficznego, ich wzajemnych zależności, wpływów i zaprzeczeń.

– o antologii „Nienasycenie. Filozofowie o Kafce” (red. Łukasz Musiał i Arkadiusz Żychlińśki, Ha!art 2011).

Widmowy album 

„Powieść pod różą” Heleny Boguszewskiej i Jerzego Kornackiego po blisko pięćdziesięciu latach zjawia się jak widmo. Widmowa jest sama książka, ale też historia, którą opowiada, miasto, w którym opowieść się toczy, jej postaci i język. Jednak zjawy z przeszłości – tak jak goście z egzotycznych krajów – choć fascynują dlatego, kim są, niekoniecznie porywają tym, jakie są

– recenzja „Powieści pod różą” Heleny Boguszewskiej i Jerzego Kornackiego (W.A.B. 2011).

Zapisać chwilę 

„Książka twarzy” Marka Bieńczyka jest wydarzeniem. Nie tylko dlatego, że autor „Melancholii” przyzwyczaił nas do prozy najwyższych lotów, a od wydania „Przezroczystości” minęły już cztery – długie – lata („Nowe kroniki wina” to jednak inny ciężar gatunkowy). Książka Bieńczyka jest wydarzeniem, bo na przeszło czterystu stronach dzieją się rzeczy nieoczekiwane. Zawarte w niej  eseje nie są zgrabnym literacko wykładem poglądów autora. One pracują. Trzeszczą w szwach

– o „Książce twarzy” Marka Bieńczyka (Świat Książki 2011).

View all of the posts in the archive, browse the tags, or subscribe to the feed for All Posts. You can also subscribe to a feed of just the posts tagged with krytyka-literacka.