Czarny Kraków

Zastanawiam się, jakie słowa mogłyby się tu do czegoś przydać. Bo zrobili to znowu. Dla swoich cynicznych, doraźnych celów, dla załatwienia przepychanek między sobą i przykrycia własnej niekompetencji, najpierw rozpętali kampanię nienawiści wobec tego, kogo się kocha i z kim chciałoby się dzielić własną intymność. A teraz wetknęli swoje brudne łapska w ciała naszych partnerek, sióstr, matek, przyjaciółek, koleżanek. Statystycznie to niby nic takiego, nieco ponad tysiąc przypadków rocznie aborcji ze względu na nieodwracalne wady płodu. Ale ważniejsza jest tu sama możliwość: że jeśli przydarzy się coś takiego, to będzie można liczyć na siatkę bezpieczeństwa podtrzymywaną przez prawo i jego instytucje. Bez tej siatki decyzja o zajściu w ciążę – czy to długo planowana, czy spontaniczna, czasem radośnie nieodpowiedzialna – zostanie przysłonięta przez cień pytania: a co jeśli? Zamiast cieszyć się ze swoimi przyjaciółkami, będziemy mocno zaciskać kciuki, żeby wszystko było dobrze, bo w przeciwnym wypadku zostaną przez to państwo skazane na fizyczne i psychiczne tortury.


Czarny Kraków, 23.10.2020

Fantastyczna jest ta oddolna siatka solidarności, która funkcjonuje zresztą od dawna, a teraz nabiera gęstości. Fantastyczny jest też gniew, który się uruchamia i któremu damy wyraz na protestach. Ale jest też poczucie bezsilności, które sprowadza się do pytania: co możemy zrobić? Najpewniejsza opcja to odsunąć tych ludzi od władzy, to wymaga czasu, zorganizowania, mrówczej pracy, przekonywania i mobilizowania. Ten gniew jest potrzebny, żeby to się udało.


Kraków, 24.10.2020

View the most recent posts on maciej jakubowiak, all of the posts in the archive, or browse the tags.