Kaszel i żar 

No to jest, przerywana pokasływaniem spowiedź palacza, w której opowiadam o zastępczej miłości do małych tabletek z popiołu, Tommym Shelbym, który pięknie ćmi, paleniu w smutku i paleniu ze szczęścia, e-fajkach, które są niegodne, społecznych presjach, które kazały mi zapalić, i tych, które kazały mi rzucić, i o filmie „Thank You for Smoking”, który wyprodukowali kiedyś Musk i Thiel. Tekst do przeczytania w magazynie Pismo, gdzie Maria Machulska narysowała chyba ten kawałek: „Jak chce się zerwać z wieloletnią dziewczyną, to nie przebiera się w jej w plastikowy skafander z dolepioną do czoła niebieską diodą. Choć – jak się nad tym dobrze zastanowić – jeśli dziewczyna regularnie cię podtruwa i toksycznie od siebie uzależnia, to może i plastikowy skafander znajdzie usprawiedliwienie”.

A na foci wygrzebana z szuflady stara paczka po gauloises’ach, które kiedyś sprezentowała mi siostra i były najlepszymi fajkami na świecie, oraz zapałki z nieodżałowanej Migreny, którą zamknęli, chyba zanim zakazano jarania do kawy. I ja, lat dwadzieścia, palę pod Jagiellonką, jakby wszystko było jeszcze możliwe.

View the most recent posts on maciej jakubowiak, all of the posts in the archive, or browse the tags.