5 lat w Dwutygodniku

Dzisiaj wybija mi pięć lat w redakcji Dwutygodnika. Zaczynałem akurat wtedy, kiedy zaczynała nowa polska władza, więc od początku było w tym czekanie na katastrofę, coś jak wakacyjny romans z krótkim terminem ważności, wszystko przeżywa się intensywniej. I tak to już zostało, nawet jak się po tej katastrofie pozbieraliśmy. W tym czasie zamawiałem i redagowałem setki tekstów, często puchłem z dumy, że maczałem palce w ich powstaniu. Poznałem fantastycznych ludzi, z niektórymi współpracowałem nad pomysłami i brzmieniem puent, z niektórymi się zaprzyjaźniłem. I jeszcze to, jak od dzieciaka myślałem, że tylko na uniwersytecie będę mógł robić, co będę chciał, a potem odkryłem, że są do tego lepsze miejsca, choć rzadkie i kruche. Tym bardziej doceniam, że udało mi się tu zahaczyć na dłużej. Nie byłoby to wszystko możliwe bez autorek i autorów Dwutygodnika, a przede wszystkim bez moich fantastycznych koleżanek i kolegów z tej szalonej redakcji: Zosi, Pauliny, Agnieszki, Ani, Kuby, Pawła i Piotrka. Dzięki!


Fot. Anna Rezulak

View the most recent posts on maciej jakubowiak, all of the posts in the archive, or browse the tags.