Postuj albo pisz 

A z tym tekstem to było tak, że Kasia Kazimierowska pyta, czy Facebook w końcu zasieknie literaturę, a ja na to, że jeden rabin powie tak, a inny rabin powie nie, jest tu więc sporo Franzena, tego wspaniałego zgreda, są DFW i Saunders, są Smith i Truścińska, pojawiają się też: Prus i Świętochowski, Bieńczyk w podwójnej roli, Sołtys w charakterze argumentu koronnego i odważne zestawienie „Purity” vs. trylogia Wiśniewskiego, a jak kogoś razi Facebook, to dla odprężenia zalecam wizytę na Wattpadzie.

Gorzkie żale autora Wolności pokazują, jak kłopotliwe bywają relacje literatury z (innymi) mediami – musi ona rywalizować z nimi o uwagę odbiorców, ale jednocześnie jest uzależniona od pośrednictwa tychże mediów; chce badać języki, którymi posługują się ludzie, ale zarazem próbuje tworzyć własne; usiłuje opisywać złożone relacje międzyludzkie, choć powstaje w samotności. Ten zestaw dylematów towarzyszy literaturze właściwie od początku, tyle że dziś – jak sugeruje Franzen – sprowadza się do kwestii tylko pozornie banalnej: czy pisarze powinni być na Facebooku?

W lutowym numerze „Pisma” (tu mnie jeszcze nie było) ponadto Agata Sikora o silnych dziewczętach, Marcin Wicha udowadnia, że nie jest maszyną, Wojciech Nowicki w kwestii mięso a sprawa polska, w ogóle dużo o jedzeniu, a na okładce frytki. Daga mówi, że nie tykła ani jednej, Berd – że bestia to on.

View the most recent posts on maciej jakubowiak, all of the posts in the archive, or browse the tags.