Za późno 

Dziś dla odmiany fragmenty dziennika, w którym sprawdzam, ile można jeszcze namnożyć metapoziomów, zastanawiam się, co to właściwie anachroniczność, dorabiam przypisy do drogich mi filozofów, a wszystko przy okazji innego dziennika, „Poniewczasie” Wita Szostaka.

13 sierpnia

Powinienem pisać o „Poniewczasie”. Zamiast tego, oczywiście, rozładowuję zmywarkę, załadowuję zmywarkę, robię kawę, wychodzę jeszcze raz z psami, bo pogoda akurat sprzyjająca, niech mają, sprawdzam Facebooka, odpisuję na maile, a kiedy Katarzyna wraca z pracy, opowiadam jej, co bym napisał, gdybym pisał. Tak to z grubsza działa. Ale przecież w końcu piszę o tym, czego nie napisałem, i włączam do tekstu. Naprawdę, można tak w nieskończoność.

View the most recent posts on maciej jakubowiak, all of the posts in the archive, or browse the tags.