Wymyślanie kraju 

– W 2011 roku, tuż przed wydaniem „Fizyki smutku”, Gospodinow mówił w jednym z wywiadów, że bułgarski smutek, o którym pisze, jest nieprzekładalny.
– Rzeczywiście jest?
– Jesteśmy piętnaście języków dalej, to ty mi powiedz. Bułgarzy mają silne poczucie, że nikt ich nie rozumie, ale nie dlatego, że robią słabszą kulturę albo że nie mają polityki kulturalnej i międzynarodowej promocji, tylko dlatego, że – jak twierdzą – ich kultura jest właśnie nieprzekładalna. Faktycznie w polszczyźnie nie ma dobrego odpowiednika bułgarskiego słowa „taga” – kiedyś Gospodinow powiedział, że to słowo brzmi jak przełykanie łez. Ale przecież sam podaje w książce przykłady portugalskiego fado czy tureckiego hüzün

– rozmawiam z Magdaleną Pytlak, autorką przekładów „Wzniesienia” Milena Ruskowa i „Fizyki smutku” Georgiego Gospodinowa”, laureatką nagrody „Literatury na świecie” w kategorii „Nowa Twarz”.

View the most recent posts on maciej jakubowiak, all of the posts in the archive, or browse the tags.